Akwizytor w reklamie.

Często zastanawiam się czy wychodzić naprzeciw klientom z reklamą. Dziś, naszłam mnie dość typowa analogia do tematu. Każdy z nas pewnie rzucił monetę dla ulicznego grajka z prozaicznego powodu – grał, a nam się to spodobało, także go doceniliśmy. Tak tu, wychodząc naprzeciw klienta, zleceniobiorcy, liczymy na to, iż zostaniemy docenieni. Tu reklama nie jest przecież tylko pracą na komputerze; jest też sztuką. I tak, sztuką jest coś zrobić, ale prawdziwą sztuką jest coś zarobić.

😉